BOŻE NARODZENIE | Dekoruje | NA ZAKUPACH | ŚWIĄTECZNE OKAZJE | W DOMU

SŁOWA W DOMU JAKO DEKORACJA

6 października 2015

DSC04290

Jak wiecie generalne sprzątanie kuchni już za mną ( klik ), teraz zajmuję się łazienką. Jednak za każdym razem kiedy przechodzę obok kuchni, cieszy ona moje oko swą czystością i napawa dumą, że udało mi się ją doprowadzić do takiego stanu. Podczas porządków zamarzył mi się minimalizm na blatach i udało się. Wprawdzie mój Mąż wciąż coś dokłada, ale powoli wypracowujemy kompromis. Minimalizm pozwala utrzymać porządek, wystarczy przetrzeć i gotowe. Oczywiście w szafkach również musimy mieć porządek i pozbyć się niepotrzebnych rzeczy. Jeśli tego nie zrobimy to bałagan po jakimś czasie wróci. No ale nie o bałaganie miało być, tylko o słowach, a dokładniej o plakatach. W plakatach zakochałam się jakiś czas temu. Znalazłam w internecie możliwość wydrukowania serca z wyrazów np. naszych imion ( klik ) i tak się rozpoczęła moja przygoda z plakatami. Te w przedpokoju stworzyłam sama. Mamy serce z imion, wiersz który napisała moja świadkowa na naszą pierwszą rocznicę ślubu oraz wypisane najważniejsze daty naszego związku. Oczywiście planuję więcej ozdób na ścianach w przedpokoju ( klik ), ale to za jakiś czas. Obecnie skupiłam się na moich idealnie czystych 🙂 kuchennych blatach. Mimo, że minimalizm jest piękny sam w sobie, to mnie byłabym sobą gdybym nie postawiła kropki nad i. Prostotę ubrałam w prostotę, a dokładniej w dwa plakaty. Mój ukochany ( mam go w prawie każdym pomieszczeniu ) Let it snow, który pobrałam bloga Pani Magdy ( klik ) i drugi, również tej samej autorki. Oprawiłam w ramki z Leroy Merlin, są najtańsze, mają szklaną szybkę, a wszystko za niecałe 10 zł. Oparłam je o ścinę i oto efekt:

DSC05684

DSC05685

Proste, niepraktyczne i śliczne. W zależności od pory roku możemy wymieniać plakaty, są tańsze niż sezonowe ozdoby, a efekt doskonały. Niestety nie mam zdolności graficznych i nie potrafię takich plakatów sama stworzyć, ale inni blogerzy udostępniają swoje cuda czytelnikom. Pod wpisem zostawię Wam kilka linków. Podobają mi się również naklejki na ścianę np. takie ( klik ), ale sama  nie wiem czy to nie jest chwilowa fascynacja. Jeśli kiedyś się zdecyduje to na pewno w przedpokoju.

Nie wiem czy to przez bloga, czy przez moją emocjonalną naturę, ale pokochałam słowa. Zaczynają pokazywać się w naszym mieszkaniu w postaci plakatów czy drewnianych napisów. Mam wrażenie, że tworzą pewnego rodzaju świadectwo naszej miłości, naszego domu i naszej rodziny. A w połączeniu ze zdjęciami będą dawać niesamowity efekt. I tu własnie chciałam Was zaprosić do kolejnego wyzwania, tym razem stopniowo i bez pośpiechu. Chciałabym aby na moich ( i jeśli macie ochotę na waszych ) ścianach zawisły najważniejsze zdjęcia pełne miłości i szczęśliwych chwil. Miałam dwa plany, pierwszy w którym robiłabym to pomieszczeniami, a drugi aby po prostu drukować ulubione i wieszać w wybranym pomieszczeniu. I ten drugi właśnie planuję wprowadzić w życie. Niestety to wyzwanie będzie już wymagało nakładów finansowych, więc trzeba więcej czasu. W najbliższych dniach napiszę Wam jak ja to widzę i jaki mam dokładny plan działania. Jeśli chcecie się przyłączyć zacznijcie już powoli wrzucać ulubione zdjęcia do nowego folderu.

DSC05236

 

Tymczasem zostawiam obiecane linki do plakatów z których ja korzystałam ( wystarczy w wyszukiwarce wpisać: plakaty do wydruku ):

http://inspirja.blogspot.com/2014/06/plakaty-motywacyjne-czyli-kolejne.html

http://www.mypinkplum.pl/2015/01/diy-walentynkowe-plakaty.html

A tu jest instrukcja jak samemu zrobić plakat: http://wnetrzarski.blogspot.com/2013/11/diy-jak-zrobic-plakat-z-cytatem.html .

A Wy wieszacie plakaty? A może sami potraficie tworzyć takie cuda?