BOŻE NARODZENIE | Ciasteczka | Na Słodko | ŚWIĄTECZNE OKAZJE | W DOMU | W KUCHNI

PIERNICZKOWY WEEKEND- ŚWIĄTECZNE PIERNICZKI ( przepis nr 2 i przepis nr 3 )

14 grudnia 2015

DSC06611

Pieczenie pierniczków to jeden z najprzyjemniejszych etapów przygotowań do Świąt Bożego Narodzenia, wprawdzie ja lubię każdy, ale ten jest wyjątkowy. W tym roku przez moje przeziębienie pieczenie pierniczków się lekko przesunęło, ale nie ma tego złego. Dzięki temu mogłam pieczeniu pierników poświęcić cały weekend, którego najcudowniejszym elementem było to, że w niedzielę pomagały mi małe puchate łapki. W sobotę natomiast byłam sama do południa więc zrobiłam dwa różne ciasta na pierniczki. Jak prawie zawsze skorzystałam z Moich Wypieków ( klik ). Wzięłam jedne z pierwszych pierników Autorki i oba okazały się dobre, jednakże z jednym pracowało się lepiej niż z drugim. Upiekłam też już blaty na piernik staropolski i uzupełniłam poprzedni wpis ( klik ), a z resztek ciasta upiekłam pierniczki. Mam więc 3 różne rodzaje i zobaczymy, które jako pierwsze zostaną zjedzone. Planowałam upiec również pierniczki z melasą, ale nie udało mi się takowej zakupić. Może jeszcze się uda, a jak nie to za rok. Tyle tytułem wstępu, czas na relację z pierniczkowego weekendu.

SOBOTA

Oto przepisy jakie wykorzystałam do pieczenie pierniczków ( obecnie zostawię je tu, a po świętach przerzucę każdy do osobnego wpisu, żeby było wygodniej do nich wrócić za rok ).

PIERNICZKI CIEMNE ( przepis nr 2 ):

Praktycznie trzymałam się przepisu, troszkę zmieniłam. Zostawiam Wam link ( klik ), abyście mogły skorzystać z oryginalnego przepisu i komentarzy, które naprawdę rozwiązują wiele problemów podczas pieczenia.

Składniki:

  • 2 czubate łyżki miodu / 1/4 szklanki ( u mnie gryczany )
  • 80 g dobrego masła ( 82 % tłuszczu )
  • 1 łyżka przyprawy do piernika
  • 1 łyżka ( łyżeczka ) kakao dla koloru
  • 2 i 1/4 szklanki mąki
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 jajko

W garnuszku umieszczamy masło, miód, kakao i przyprawę do piernika. Na wolnym ogniu doprowadzamy do rozpuszczenia miodu. Po zagotowaniu odstawiamy do wystudzenia.

W misce lub na stolnicy umieszczamy mąkę, sodę, cukier puder i jajko. Do tych składników wlewamy naszą miodową pachnącą świętami ostudzoną miksturę i wyrabiamy gładkie plastyczne ciasto. Możemy od razu przystąpić do pracy lub odłożyć ciasto do lodówki. Jeśli ciasto leżakowało sobie w chłodzie, to przed wałkowaniem powinno się zagrzać w cieplutkim pomieszczeniu.

Ciasto wałkujemy grubiej niż na pierogi ( w oryginalnym przepisie Autorka pisze 2- 3 mm ). Wykrawamy ulubione ( dowolne ) kształty. Wycięte pierniczki umieszczamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy w temperaturze 180 stopni, termoobieg około 10 minut. Smacznego!

PIERNICZKI JAŚNIEJSZE ( wspaniałe ) ( przepis nr 3 )

Praktycznie trzymałam się przepisu, ale kilka rzeczy zmieniłam. Zostawiam Wam link ( klik ), abyście mogły skorzystać z oryginalnego przepisu i komentarzy, które naprawdę rozwiązują wiele problemów podczas pieczenia.

Składniki:

  • 300 g miodu ( u mnie gryczany )
  • 120 g dobrego masła ( 82 % tłuszczu )
  • 40 g przyprawy do piernika ( można więcej, jeśli lubicie )
  • 1 łyżka ( łyżeczka ) kakao dla koloru ( pominęłam )
  • 600 g mąki ( 550 g – 600 g )
  • 100 g cukru pudru
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 jajko

W garnuszku umieszczamy masło, miód ( plus ewentualnie kakao ) i przyprawę do piernika ( połowę dałam tu, a połowę do mąki ). Na wolnym ogniu doprowadzamy do rozpuszczenia miodu. Po zagotowaniu odstawiamy do wystudzenia.

W misce lub na stolnicy umieszczamy mąkę, sodę, cukier puder, resztę przyprawy do piernika i jajko. Do tych składników wlewamy naszą miodową pachnącą świętami ostudzoną miksturę i wyrabiamy gładkie plastyczne ciasto. Możemy od razu przystąpić do pracy lub odłożyć ciasto do lodówki. Jeśli ciasto leżakowało sobie w chłodzie, to przed wałkowaniem powinno się zagrzać w cieplutkim pomieszczeniu.

Ciasto wałkujemy grubiej niż na pierogi ( w oryginalnym przepisie Autorka pisze 2- 3 mm ). Wykrawamy ulubione ( dowolne ) kształty. Wycięte pierniczki umieszczamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy w temperaturze 180 stopni, termoobieg około 10 minut. Smacznego!

Z samego rana przygotowałam oba ciasta i schowałam do lodówki, później zajęłam się udkami ( klik ), pomaganiem przy robieniu kiełbasy ( klik ) dla Teściów i innymi sobotnimi zajęciami. Wieczorem, kiedy mieszkanie już pachniało czystością, a kuchnię po wszystkich sobotnich pracach udało się odgruzować ( dziękuję Kochanie ) wzięłam się za pieczenie pierniczków. Z jaśniejszymi pierniczkami pracowało się o niebo lepiej, ponieważ ciasto było bardziej plastyczne, ale ogólnie poszło szybko i łatwo. Jedynie kuchnia znów wymagała remontu sprzątania. Uwielbiam wycinać różne wzorki, a w tym roku pierwszy raz używałam stempelków ( klik ), które tworzą małe piernikowe cudeńka. Nadal za najlepsze ciasto piernikowe uważam ciasto staropolskie ( klik ) i za rok na sto procent robię z podwójnej porcji, ale przepis na jasne pierniczki jest moim numerem dwa. Podczas pieczenia pierniczków mieszkanie pachnie przecudownie. Uwielbiam!

Oto fotorelacja z sobotniego pieczenia pierniczków:

DSC06568

DSC06572

DSC06570

DSC06573

DSC06574

NIEDZIELA

Po porannej kawie pojechaliśmy do Szczawna Zdroju do Tesco, żeby kupić ręcznie malowane bombki, a których pisałam tu ( klik ). Przy okazji odwiedziliśmy Rodziców i pojechaliśmy do Wrocławia z planem: Iść na jarmark! Oczywiście jak zawsze nie dotarliśmy na jarmark, ponieważ wiał szalony wiatr i padał deszcz. Wieczór spędziliśmy u ROM i wraz ze Słodziakiem piekłyśmy pierniczki. Było cudownie!

na blog

Po długim weekendzie odpoczywam, piję kawę i zajadam pierniczki staropolskie 🙂 tęskniąc za puchatymi łapkami.DSC06611

Podziel się linkem...Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedInPin on Pinterest