BOŻE NARODZENIE | Na Kolację | Na Słono | Na Zimno | ŚWIĄTECZNE OKAZJE | W KUCHNI

KARP W GALARECIE

23 grudnia 2015

DSC06851Ja i karp w galarecie nie jesteśmy i nigdy nie zostaniemy przyjaciółmi. Uwielbiam karpia smażonego, ale takiego w galarecie nie zjadłabym za nic w świecie. Na Boże Narodzenie karpia zawsze robiła moja Mama dla Taty i dla swojego Zięcia. Odkąd Mamy zabrakło nie wiadomo dlaczego przypadł on mnie w zadaniach świątecznych. Co roku mam z nim problem, ponieważ nie wychodzi mi. Raz zrobiłam w małych kawałkach i zatopiłam w świątecznych foremkach w kształcie bałwanków, ale nikt się nim nie zachwycał i nikt go nie jadł innym razem wywar był koszmarnie słony. Jeden jedyny raz mój karp w galarecie był na ustach wszystkich 🙂 Otóż Moi Kochani, zapomniałam go ugotować! Tak! Zalałam galaretą surowy dzwonek z karpia 🙂 Dlaczego? Nie mam pojęcia! Jeść się go nie dało, ale mówi się o nim do dziś 🙂 Ale nawet po takiej akcji nadal muszę go co roku robić. Jedyną osobą, która się domaga karpia w galarecie jest mój Szwagier i to właśnie dla Niego dziś pół dnia spędziłam w kuchni i tworzyłam. Tym razem nie zapomniałam go ugotować, wywar był smaczny więc myślę że się udał. Skorzystałam z przepisu doświadczonej Gospodyni z bloga Smaczna Pyza ( klik ), troszkę go pozmieniałam ale głównie trzymał się wskazówek w/w Pani.

Składniki:

  • 1 średniej wielkości karp ( filet )
  • 1 głowa karpia i 1 korpus karpia
  • 2 średnie marchewki
  • 1 korzeń pietruszki
  • 1 mała cebula
  • pół średniego pora
  • pół średniego selera
  • 4 liście laurowe
  • 6 ziaren ziela angielskiego
  • 10 ziaren pieprzu ziarnistego
  • 1 łyżka soli
  • szczypta cukru
  • woda
  • 1 białko ( do klarowania )
  • 1, 5 łyżki octu
  • 3 łyżeczki żelatyny
  • kilka kropli soku z cytryny

Do dekoracji:

  • jajka ugotowane na twardo
  • gotowana marchewka
  • gotowana pietruszka
  • kilka listków zielonej pietruszki

Dwa płaty karpia ( filety ) posypujemy solą, pieprzem, skrapiamy sokiem z cytryny i wkładamy na kilka godzin do lodówki.

Głowę karpia i korpus dokładnie myjemy  i wraz z warzywami umieszczamy w garnku. Dodajemy przyprawy, sól i cukier. Zalewamy wodą tak żeby przykryła głowę i korpus karpia. Około 1 litra wody. Gotujemy na małym ogniu około 1,5 godziny. Po ugotowaniu wywar przecedzamy. Otrzymałam około pół litra wywaru.

Wywar klarujemy.

Klarowanie wywaru: Biało porządnie roztrzepujemy trzepaczką, dodajemy ocet i wlewamy do wywaru. Bardzo energicznie mieszając doprowadzamy do wrzenia. Na sicie rozkładamy gazę lub ściereczkę i powoli przecedzamy wywar. Mój wywar nie był aż tak klarowny jak Autorki, ale robiłam to dopiero pierwszy raz.

Żelatynę rozpuszczamy w kilku łyżkach wody o dolewamy do gorącego ( nie wrzącego ) wywaru. Mieszamy energicznie do całkowitego rozpuszczenia się żelatyny. Odstawiamy do całkowitego wystudzenia ( wywar ma być chłodny, ale płynny ).

W dość głębokim półmisku umieszczamy płaty karpia ( osuszone ręcznikiem papierowym ) i wlewamy około centymetrową warstwę. Wstawiamy do lodówki lub zamrażarki na kilka chwil. Następnie układamy dekoracje i znów wlewamy wywar. Tak postępujemy aż wywar się skończy. Takie warstwowe podlewanie ładnie pokrywa ozdoby, dzięki czemu nie rozejdą się na boki tylko zostaną na sowim miejscu. Karp w galarecie gotowy! Smacznego!

Bardzo dziękuję za przepis Autorce :*DSC06841DSC06843DSC06847