Na Ciepło | Na Kanpkę | Na Kolację | Na Obiad | Na Słono | W KUCHNI

KURCZAK FASZEROWANY- PRAWIE JAK MAMY

15 października 2016

dsc01102Moja Mama robiła najlepszego na świecie faszerowanego kurczaka, podobno 😉 Podobno ponieważ ja w tamtym okresie nie przepadałam za nim. Taki miałam wówczas okres w swoim nastoletnim życiu, że wszystko wiedziałam lepiej i myślałam, że znam się na gotowaniu lepiej niż Mama. Heh… Ale każdy Kto raz spróbował faszerowanego kurczaka mojej Mamy nie chciał już jeść innego. Gościł na naszym stole w każdą niedzielę podczas rodzinnego obiadu. Mama była mistrzynią w kuchni i w urządzaniu rodzinnych obiadów. Dziś takie rodzinne obiady szykuje moja starsza Siostra, a za kilka lat jej wnuki będą wspominać te niedzielne obiady jako swoje najpiękniejsze chwile z Babcią.

Przeczytałam mnóstwo przepisów w poszukiwaniu przepisu mamy, ale nie znalazłam. Spisałam więc składniki, które pamiętałam i poszłam na żywioł 🙂 Kurczak udał się doskonale 🙂 Smakuje prawie ja Mamy :* Mięso i farsz są bardzo soczyste i maślane.

Składniki:

  • kurczak ( mój miał około 2 kg )
  • 1/2 kg mięsa mielonego drobiowego
  • 20 dag wątróbki drobiowej
  • pęczek pietruszki
  • ulubiona przyprawa do kurczaka z solą ( u mnie Prymat- najlepsza ( klik ) )
  • 1 kostka dobrego miękkiego masła
  • bułka tarta
  • olej
  • szklanka mleka
  • duża bułka z przedziałkiem ( tak zwana bułka dupka 😉 )

Kurczaka bardzo porządnie myjemy z wewnątrz i z zewnątrz ciepłą wodą.

Posypujemy kurczaka przyprawą do kurczaka, wklepujemy, masujemy, nacieramy. Z obu stron, ale tylko z zewnątrz.

Bułkę z przedziałkiem zalewamy mlekiem. Odstawiamy.

Wątróbkę drobno kroimy, możemy również zmielić lub zmiksować w malakserze.

Pietruszkę siekamy drobno.

Bułkę namoczoną w mleku zgniatamy widelcem lub jak ja, tłuczkiem do ziemniaków.

Mięso mielone umieszczamy w większej misce.

Do mięsa dodajemy bułkę ( nieodciśniętą ), pietruszkę, masło ( 1/2 kostki ) oraz wątróbkę. Dosypujemy 2 łyżki przyprawy do kurczaka, oczywiście proponuję robić to stopniowo, żeby uzyskać idealny dla siebie smak.

Wyrabiamy jak na mielone. Dosypujemy bułkę tartą ( ile zabierze- dałam 2 łyżki ). Farsz ma być dobrze doprawiony ( odda swoją słoność „wnętrzu” kurczaka ) i odchodzić od miski.

Kurczaka nadziewamy farszem. Jeśli farszu Wam zostanie to można go zamrozić lub usmażyć kilka mielonych kotlecików.

Spinamy kurczaka wykałaczkami i zawiązujemy sznurkiem, żeby farsz nie wypłynął. Ja nie miałam sznurka i mój farsz niestety wypłynął. To ma też dobre strony ponieważ lekko się przypiekł 🙂

Naczynie do pieczenia ( z przykrywką- jeśli nie macie takiego to folią aluminiową można zastąpić przykrywkę ) smarujemy olejem i nalewamy troszkę na dno.

Układamy kurczaka na plecach. Posypujemy dodatkowo przyprawą i układamy na nim plastry połowy pozostałego masła ( czyli 1/4 kostki ).

Wstawiamy do piekarnika, termoobieg, 230 stopni, bez przykrywki na około 20 minut.

Po tym czasie zmniejszamy temperaturę do 180 stopni, przykrywamy kurczaka i pieczemy około 1 godzinę lub dłużej. Moim wyznacznikiem idealnie upieczonego kurczaka jest moment kiedy przy kości nogi kurczaka mięso zaczyna odstawać.

Można też wbić widelec w najgrubszą część kurczaka, który powinien lekko wejść. Nie nakłuwajcie więcej niż raz, bo wówczas z mięsa wypłyną soki.

Po wyjęciu kurczaka układamy na jeszcze gorącym kawałki pozostałego masła. Zostawiamy kurczaka na 15 minut, na odpoczynek. Smacznego!

dsc01099dsc01103dsc01106