BOŻE NARODZENIE | Na Kolację | NA PRZYJĘCIU | Na Słono | Na Zimno | Sałatki | ŚWIĄTECZNE OKAZJE | W KUCHNI

SŁODKO-KWAŚNE ŚLEDZIE WIGILIJNE

20 grudnia 2016

dsc01605b

Za każdym razem kiedy próbowałam sama zrobić śledzie to wychodziły mi słone twarde kołki z cebulą 🙂 Poddałam się dawno temu. Ale ostatnio Koleżanka z pracy poczęstowała mnie śledziami idealnymi w słodko-kwaśnym sosie. Przepyszne, rozkosz dla podniebienia. Lekko słony smak śledzia przełamany słodyczą ananasa…nieziemski efekt. Wiedziałam, że muszę zdobyć przepis 🙂 Zdobyłam! Pamiętacie faszerowane udka ( klik ), to też przepis tej Koleżanki. Ale oczywiście przepis był „na oko”. Ponieważ pamiętałam jak smakowały, wydaje mi się że odzwierciedliłam smak, wyszły przepyszne, a jutro zrobię kolejną porcję 🙂

Śledzie można zrobić 5 dni przed Wigilią.

Moczenie śledzi:

Jak moczyć śledzie dowiedziałam się od innych Pań z pracy 😉 .

Śledzie moczymy w wodzie z octem i przyprawami.

Moja proporcja:

  • 1 kg śledzi ( matiasy )
  • 3 szklanki wody
  • 1/4 szklanki octu
  • 2 liście laurowe
  • 3 ziarna ziela angielskiego
  • 7 ziarenek pieprzu ziarnistego

W zależności od słoności śledzi moczymy od 1-3 godzin. Należy co godzinę próbować i zdać się na własny smak. Nie można podać czasu idealnego. Moje śledzie moczyłam 2 godziny, po godzinie zmieniłam wodę ( kupowane w markecie na wagę ).

Odmoczone śledzie płuczemy zimną wodą i osuszamy ręcznikiem papierowym, delikatnie.

W poniższym przepisie możecie wykorzystać gotowe już śledzie w oleju, ja zdecydowałam się na solone ze względu na cenę, solone są zwyczajnie o połowę tańsze 🙂 więc lepiej poświęcić im więcej czasu i wymoczyć. Ale jeśli zdecydujecie się na śledzie w oleju to wystarczy je odsączyć. Cebulę i olej wylać ( lub dodać do sosu, ale ja bym wyrzuciła ).

Składniki:

  • 1 kg filetów śledziowych wymoczonych lub gotowych w oleju
  • puszka ananasów ( sok z całej puszki i 6 plastrów ananasa )
  • 5-6 dużych cebul
  • 1 większa czerwona papryka
  • 3 ząbki czosnku
  • garść rodzynek ( około 80 g )
  • 1-2 łyżeczki cukru ( plus szczypta do cebulki )
  • sól
  • 7 ziaren pieprzu
  • 3 ziarna ziela angielskiego
  • 2 liście laurowe
  • 1/2 łyżeczki majeranku
  • 1/4 łyżeczki ziół prowansalskich ( nie więcej )
  • pieprz mielony
  • 2 czubate łyżki koncentratu pomidorowego
  • 1 czubata łyżka ketchupu
  • 3/4 szklanki oleju

Rodzynki zalewamy przegotowaną letnią wodą, do pokrycia. Odstawiamy.

Cebulę kroimy w półksiężyce, średnio cienko. Obsypujemy szczyptą soli i cukru. Odstawiamy na kilka minut.

Czosnek drobno siekamy lub przeciskamy przez praskę.

Ananasa kroimy w kostkę.

Paprykę pozbawiamy gniazda nasiennego i kroimy w kostkę.

Na głębszą patelnię ( u mnie wok ) wlewamy 1/2 szklanki oleju.

Wrzucamy cebulę. Smażymy aż się ładnie zeszkli i lekko zmięknie.

Podlewamy sokiem z ananasa. Dusimy minutkę.

Dodajemy paprykę, rodzynki (odsączone z wody), zioła prowansalskie, liście laurowe, ziele angielskie, pieprz w ziarnach, czosnek, szczyptę soli i płaską łyżeczkę cukru.

Dusimy do momentu, aż papryka zmięknie. Na małym ogniu, od czasu do czasu mieszając.

Kiedy papryka i cebulka są już miękkie ( ale nierozgotowane ) dodajemy koncentrat pomidorowy, ketchup oraz pozostały olej.

Dusimy około 6-7 minut.

Dodajemy 1/2 łyżeczki cukru i szczyptę pieprzu.

Dodajemy ananasa.

Dusimy około 5 minut, od czasu do czasu mieszając.

Próbujemy, sos ma być słodko-kwaśny. Jeśli to konieczne należy doprawić do smaku.

Odstawiamy do wystygnięcia.

Do zimnego sosu wrzucamy pokrojone w mniejsze kawałki śledzie, delikatnie mieszamy i przekładamy do pojemnika/słoika.

Przechowujemy w lodówce.

Można jeść po 24 godzinach, ale najsmaczniejsze są po 2-3 dniach. Smacznego!

dsc01606b

dsc01613b
dsc01615b

 

Podziel się linkem...Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedInPin on Pinterest