DZIAŁKOVELOVE

OGRÓDEK DZIAŁKOWY- POCZĄTEK :)

2 czerwca 2017

Już kiedyś mieliśmy ogródek działkowy, ale był bardzo zapuszczony, a my w tamtym okresie życia nie mieliśmy ani wiedzy, ani pieniędzy, ani czasu. Był tylko zapał, ale to za mało. Teraz jesteśmy na innym etapie życia, mamy inne podejście i przede wszystkim pogodziliśmy się z faktem, że resztę naszego życia spędzimy tylko we dwoje, a odkąd Mąż zmienił pracę staramy się ogarnąć naszą rzeczywistość. Powoli spłacamy wszystkie zaległości i staramy się aby nasze życie było szczęśliwe i radosne. Kiedy wiesz, że życie budujesz tylko we dwoje, zaczynasz zmieniać swoje podejście. Już nie czekasz na cud, tylko idziesz do przodu. Chcemy żyć dobrze! Od dłuższego czasu ponownie myśleliśmy o własnym ogródku działkowym. Postawiliśmy na los, upatrzyliśmy sobie działkę zaraz obok mojej ulubionej Koleżanki i czekaliśmy aż się zwolni, miało to trwać 2 lata ale Pan zrezygnował szybciej. I tym sposobem zostaliśmy właścicielami ogródka, który nie wymaga od nas tyle pracy co nasz poprzedni ogródek.

Przez ostatnich kilka lat nauczyliśmy się cierpliwości, planowania i używania rozumu 🙂 Postanowiliśmy więc spokojnie zaplanować co chcemy tam zrobić i sukcesywnie inwestować w naszą Oazę spokoju 🙂 Dokładniej o naszych planach napiszę za kilka dni, a dziś pokażę jakie cuda kryje nasz ogród.

Mamy mały metalowy domek, który obecnie nam wystarczy, ale za rok lub dwa przed tym domkiem stanie moja wymarzona altanka 🙂

Nasze poletko:

Nasze źródełko:

Niektóre nasze roślinki:

Nasze obecne wejście:

I żeby nie było! Mamy nawet toaletę 😉

Jest naprawdę pięknie, a kiedy lato w pełni rozkwitanie nasza Oaza Spokoju będzie tętniła życiem. Planów mamy sporo, ale na początek planujemy kupić tunel foliowy, gdzie mój Mąż będzie pielęgnował ogórki i pomidorki. Poletko pod tunel już skopane:

Mamy fantastycznych Sąsiadów, dwie pary, które znamy od lat, a ogrodami zarządza miłe małżeństwo, które zawsze służy dobrą radą.

Spędzamy tu obecnie każdą wolną chwilę, snujemy plany i czerpiemy energię z zielonych 🙂 Nasza pierwsza kawa w ogródku smakował niebiańsko 🙂

No i jak Wam się podoba? Czy do szczęścia trzeba wiele?

Podziel się linkem...Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedInPin on Pinterest