INNE | W DOMU

NIEBIAŃSKI MATERAC EVE SLEEP :)

4 sierpnia 2017

Kiedy zaczynaliśmy wspólne życie spaliśmy na starej wersalce, później kupiliśmy łóżko z materacem firmy Bodzio za około 1000 zł za komplet. Służył nam kilka lat, ale od początku wiedzieliśmy, że zainwestujemy w porządny materac. Lata leciały, a nasz stary materac był w coraz gorszym stanie, ale jak zawsze w takich sytuacjach mieliśmy pilniejsze i ważniejsze wydatki. W tym roku w grudniu kończy nam się jedna z rat i w jej miejsce postanowiliśmy kupić materac. Niestety około dwa tygodnie temu rano poczułam, że coś bardzo ostrego wbija mi się w plecy…okazało się, że sprężyna w starym materacu przebiła materiał i zaczęła nas atakować 🙁 Zakup materaca przesunął się wiec z grudnia na lipiec 🙁

Nim zaczniecie czytać, chciałam podkreślić, że materiał nie jest sponsorowany. Materac wybraliśmy sami, zapłaciliśmy sami i nikt mi nie zlecił tego wpisu 🙂 

Nim sprężyna postanowiła nas zabić długo szukaliśmy odpowiedniego materaca. Ceny dobrych materacy są bardzo wysokie, ale doszliśmy do wniosku, że jak już kupujemy to najlepszy i taki aby służył nam latami. Dawno temu ustaliliśmy, że nie stać nas na tanie rzeczy, dlatego jeśli wymieniamy sprzęty to tylko na te, które są najlepszej jakości ( zawsze na raty, ale warto bo niestety nie jesteśmy w stanie zaoszczędzić na tyle by płacić gotówką ).

Zdecydowaliśmy się na materac firmy Sleep EVE ( klik ). Dlaczego? Ponieważ miał bardzo dobre opinie oraz dlatego, że jest produkowany w Niemczech, ale stworzony przez Polaka, a także dlatego, że bez żadnych konsekwencji możemy materac oddać w ciągu 100 dni i dostarczono nam go do domu 🙂 Nie mieliśmy czasu szukać materaca w sklepach stacjonarnych, w naszym mieście jest jeden, a jechać np. do Wrocławia nie było sensu. Jedynym minusem była cena, dla nas bardzo wysoka. W sklepie internetowym nie ma możliwości zrobić zakupów w systemie ratalnym, musieliśmy więc skorzystać z karty kredytowej 🙁 Będziemy go spłacać przez 2 lata, ale to była jedyna opcja 😉

Wybraliśmy materac w rozmiarze 160 cm na 200 cm, który kosztował 2 999 zł. Skorzystaliśmy z promocji na stronie sklepu, dzięki czemu zapłaciliśmy 2 649 zł, będziemy go spłacać w 24 ratach. Przesyłka jest darmowa, również w przypadku zwrotów i reklamacji.

Materac nie jest sprężynowy, a piankowy 🙂 więc już nie ma ryzyka zamachu sprężynowego 🙂 Jeśli chodzi o dane techniczne to odsyłam Was na stronę sklepu ( klik ), a oto fragmenty tego co tam napisano:

„Materace sprężynowe nie rozkładają nacisku równomiernie, to powoduje ból i inne dolegliwości. W pierwszym roku użytkowania tracą 16% swojej sprężystości. Wiele firm używa sprężyn w produkcji materacy, ponieważ są po prostu tanie. Dla nas najważniejszy jest Twój komfort.”

Pianka zapamiętująca kształty równomiernie dystrybuuje nacisk, tworząc doskonałe podparcie dla ciała. Zauważyliśmy, że klienci często skarżą się na pianki termoelastyczne, ponieważ wytwarzają ciepło i nie dopasowują się właściwie do ciała. Dlatego do produkcji eve wykorzystaliśmy piankę najnowszej generacji, która obniża temperaturę podczas snu i jest bardziej sprężysta.”

Materac zamówiliśmy 26 lipca, zapłaciliśmy tego samego dnia, a 31 lipca był już z nami 🙂 Zastanawialiśmy się jaki będzie i jak go dostarczą. Kurier dostarczył paczkę pod drzwi bloku ( za to jest wielki minus, bo materac był bardzo ciężki i sama nie byłam w stanie nawet przesunąć kartonu, a co dopiero podnieść 🙁 ).

 

Materac był zapakowany próżniowo, mieścił się w małym ( w stosunku do wielkości materaca ) pudle. Rozpakowując go cieszyliśmy się jak dzieci w Boże Narodzenie 🙂 podczas rozpakowywania prezentu ( albo jak ja podczas Świąt 😉 ). Niestety nie było instrukcji obsługi, wiem śmiesznie to brzmi bo po co komu instrukcja do materaca 😉 ale np. gdy materac był zwinięty nie wiedzieliśmy który bok materaca jest krótszy, a że był bardzo ciężki to trudno było nim operować we wszystkie kierunki. Nie wiedzieliśmy też jak go położyć, która strona jest tą wierzchnią i niestety położyliśmy odwrotnie i musieliśmy go przekładać. Rozwijając rulon baliśmy się, że wystrzeli i nagle się rozłoży, ale na szczęście on spokojnie sobie dochodził do swoich rozmiarów. Szczelnie wypełnił ramę łóżka.

Nasze łóżko jest teraz wysokie jak w amerykańskich filmach 🙂 Materac jest wysoki na 25 cm więc prześcieradło w jego rozmiarze jest za małe ( nie ma go w komplecie, piszę o nim tylko informacyjnie ), prawie idealnie pasuje takie w rozmiarze 200 cm na 220 cm. Materac jest bardzo ciężki, sama nie jestem w stanie go powlec, muszę czekać na Męża. Co warto podkreślić, pokrowiec materaca można zdjąć i wyprać 🙂 Pokrowiec jest z miłego w dotyku materiału. Materac wygląda porządnie, odzyskał pełną formę, nie mam sterczących nitek, a pokrowiec jest idealnie wykończony. Majstersztyk 🙂

Jak tylko materac odzyskał swoje pełne rozmiary, zaczęliśmy go testować. Kiedy się położyliśmy poczuliśmy się jak na chmurce 🙂 Nasze kręgosłupy „zniknęły”! Materac jest dość twardy, a jednocześnie mięciutki.

Pierwsza noc 🙂

Koszmarna 🙂 Mąż spał jak zabity, a ja kręciłam się całą noc. Moje kości zaskoczone nowym materacem bolały mnie niemiłosiernie 🙂 Chyba się prostowały, bo druga noc była jak w niebie…nie budziłam się, nie czułam nic oprócz błogości. Rano wstałam bez bólu pleców, bez skurczy, bez poczucia „wygniecenia” i wyspana ( o 6 rano 🙂 ). Nie jestem w stanie opisać jak dobrze mi się śpi na Eve. Jedyne do czego nie mogę się jeszcze przyzwyczaić to wysokość, cały czas boję się, że spadnę 😉 i przez to ciężko było mi zasnąć, ale już nie mam tego problemu, zasypiam po paru chwilach.

Myślę, że napisałam Wam wszystko 🙂 Ale…ponieważ materac można testować przez 100 dni, zamierzamy tak zrobić, na dzień dzisiejszy nie planujemy go oddać bo jest idealny dla nas, ale zobaczymy jak się będzie sprawował. Musimy go czuć na 100 procent!

Po 90 dniach napiszę Wam jak spisuje się ten materac, pokażę jak wygląda po 3 miesiącach, jeśli będziemy coś reklamować lub na coś narzekać, napiszę.

Na obecną chwilę uważam, że jest wart swojej ceny. Nie mam porównania z innymi materacami z tej półki cenowej wiec nie wiem czy faktycznie mam rację. Piszę, że jest wart bo wiem jak się na nim śpi i jak później w ciągu dnia funkcjonuję, nie dokucza mi kręgosłup, nie boli kark. Zobaczymy co będzie dalej 🙂

A na czym Wy spicie? 🙂

 

Podziel się linkem...Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedInPin on Pinterest
  • Anna Czopek

    Jak spisuje się materac? Zastanawiam się nad zakupem, ale trochę cena odstrasza 😉