BOŻE NARODZENIE | Inne | INNE | NA DIECIE | Przetwory | ŚWIĄTECZNE OKAZJE | W KUCHNI

PUREE Z DYNI

24 września 2017

Zawsze korzystam ze sprawdzonych przepisów, wielokrotnie Was odsyłałam do Moich Wypieków po przepis na puree z dyni. Postanowiłam jednak sama zamieścić przepis, ponieważ puree będzie nam potrzebne za kilka dni do pysznej dyniowej kawy 🙂 Przepis jest łatwy i warty wypróbowania bo smak dyni to kwintesencja jesieni. Mam nadzieję, że pokochacie dynię tak jak ja 🙂 Na blogu są już przepisy z dyni, np. zupa dyniowa ( klik ) czy korzenne ciasto ( klik ). Tej jesieni będę testowała kolejne przepisy, a najlepsze pojawią się na blogu.

 

Składniki:

  • dynia
  • woda ( ewentualnie )

Dynię myjemy, przekrawamy na pół i wydrążamy ( pestki i farfocle ).

Kroimy dynie w tzw. łódeczki.

Na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i układamy dyniowe łódeczki.

Całość przykrywamy folią aluminiową, dzięki czemu dynia się nie przypiecze i będzie wilgotniejsza.

Pieczemy: 180 stopni, termoobieg, około 30-60 minut.

Mniejsze kawałki pieką się szybciej, a większe dłużej. Zawsze po 30 minutach sprawdzam czy dynia jest miękka i w zależności od efektu skracam lub wydłużam czas pieczenia.

Dynia jest gotowa kiedy widelec lekko wchodzi w upieczony miąższ.

Upieczone kawałki zostawiamy do całkowitego wystudzenia.

Upieczone i wystudzone kawałki dyni obieramy ze skórki i bledujemy na gładką masę, jeśli puree wyjdzie bardzo geste dolejcie odrobinę wody, a jeśli wyjdzie zbyt wodniste koniecznie odsączcie je na sicie.

Moja dynia była wyjątkowo blada i bardzo wodnista…takiej jeszcze nie miałam

Puree z dyni jest pyszne samo w sobie 🙂 Zawsze połowę wyjadam 😉

Puree można przechowywać w lodówce około 3 dni, ale można też mrozić.

Gotowe puree wykorzystacie w wielu pysznych przepisach. Smacznego!

Oryginał przepisu znajdziecie tu ( klik ).

 

Podziel się linkem...Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedInPin on Pinterest