INNE | POLECAM | W DOMU

NETFLIX- MOJE ODKRYCIE 2017 ROKU :)

11 stycznia 2018

Wiecie, że uwielbiam telewizję 🙂 Są domy gdzie gra radio lub leci muzyka z płyty czy YT, są domy gdzie jest cicho lub takie wypełnione innymi odgłosami. W naszym mieszkaniu jest podział. Jeśli mój Mąż jest sam to włącza radio albo jakąś dziwną muzykę, a kiedy ja jestem sama zawsze mam włączony telewizor, niekoniecznie oglądam, najczęściej słucham. Włączam po przyjściu z pracy i zabieram się za domowe obowiązki, a w tle lecą np. „Przyjaciele” lub jakiś inny serial czy program. Nie umiem długo wytrzymać w ciszy, ale nie znoszę też hałasu. Poziom natężenia dźwięku zależy zawsze od mojego nastroju 🙂

Oczywiście traktuję telewizor również jako formę relaksu 🙂 Zanim odkryłam Netflix oglądałam tylko kilka ulubionych kanałów, głównie z serialami lub programami „poradnikowymi” i zawsze o 19 obowiązkowo „Fakty”.  Jeśli chodzi o filmy, to albo wybieraliśmy coś na dvd, albo nagrywaliśmy coś wcześniej i później oglądaliśmy przewijając reklamy. Jedną z rzeczy których nie cierpię jest oglądanie filmu lub serialu z reklamami, doprowadza mnie to do szału. Oglądam coś co mnie wciągnęło i nagle głośny dźwięk reklam wyprowadza mnie z nastroju, na tyle mocno, że często już tylko włączam nagrywanie i przestaję oglądać.

Ponad rok temu odkryłam Netflix 🙂 I powiem Wam, że gdyby Netflix wprowadził jakiś rodzaj codziennych informacji to zrezygnowałabym z regularnej telewizji. Oczywiście brakuje mi na Netflixie wielu tytułów, ale jestem pewna, że z czasem to się zmieni ponieważ wciąż przybywają nowe filmy, seriale i inne produkcje. Nie wiem czy ten wpis ma jakiś sens, bo chyba wszyscy już znają Netflix, ale może ktoś nie zaznał jeszcze tego szczęścia 😉 Wszystkie prywatne ( i publiczne! ) telewizje mogłyby brać przykład z takich serwisów internetowych. Bardzo chciałabym mieć opcję płacenia tylko za wybrane kanały i oglądania bez reklam. Na rynku nie ma operatora, który pozwala mi na indywidualny dobór kanałów, są tylko pakiety. Oglądam cztery kanały, a płacę za 40 niepotrzebnych.

Co to jest Netflix? ( cytat pochodzi ze strony Netflix ( klik ) ).

„… Netflix to jeden z największych na świecie internetowych serwisów rozrywkowych, z którego korzysta 109 mln użytkowników w ponad 190 krajach. Każdego dnia udostępnia on łącznie ponad 140 mln godzin filmów, seriali i programów, w tym seriali, dokumentów i filmów oryginalnych. Netflix umożliwia użytkownikom oglądanie materiałów bez ograniczeń czasowych, o każdej porze, w dowolnym miejscu i przy użyciu niemal każdego urządzenia wyposażonego w ekran i połączonego z internetem. Rejestracja w serwisie pozwala na swobodne uruchamianie, zatrzymywanie i wznawianie odtwarzania bez reklam i zobowiązań …”

I to wszystko prawda 🙂 Nie ma reklam! Oglądasz gdzie chcesz i kiedy chcesz! Masz nieograniczony dostęp i czas oglądania! Nic nie przerywa, nie ma kombinacji ani wymuszania dodatkowych danych czy prób naciągania! Raz w miesiącu Netflix sam pobiera ze wskazanego konta opłatę. Jeśli z naszej winy nie było na wskazanym koncie środków lub zaszły inne okoliczności, wystarczy napisać do serwisu, a Oni pomogą naprawić błąd.

Jak zacząć oglądać?

Pierwszy miesiąc macie za darmoszkę 🙂 Bez żadnych zobowiązań czy ukrytych kosztów. Oglądasz przez miesiąc za darmo, a później rezygnujesz lub nie 🙂 Tyle!

Na stronie serwisu znajdziecie wszystkie informacje ( klik ).

My zdecydowaliśmy się na opcję Premium, czyli jakość ultra HD dla 4 różnych użytkowników ( czyli 4 osoby na 4 ekranach ). Podzieliliśmy tą opcję na nas i naszych znajomych ( różnica około 100 km ). Cena Premium to 52 zł miesięcznie czyli 13 zł za jednego użytkownika. Ja mam swoje konto, Mąż swoje i znajomi swoje dwa. A co najlepsze, darmowy miesiąc jest właśnie w tej opcji 🙂 Więc jeśli się zdecydujecie, to 4 osoby przez miesiąc oglądają za darmo w jakości ultra HD!

Pokochałam Netflix od pierwszego dnia, a odkąd w styczniu tego roku mogę tam oglądać „Przyjaciół” …zwariowałam 🙂

Wyobraźcie to sobie…wieczór, delikatne światło, pyszna kolacja lub drink i film. Włączasz Netflix, wybierasz i oglądasz. Bez reklam, jeśli masz ochotę zatrzymujesz, przewijasz lub wybierasz coś innego. Nie jesteś skazany na łaskę telewizji i reklamy prezerwatyw czy kremu na problemy intymne. Ty decydujesz! Jeśli kochasz seriale, to oglądasz tyle odcinków ile jesteś w stanie, nie czekasz tydzień na kolejny ( no chyba, że jeszcze nie powstał 😉 ).  Każdy użytkownik ma swoje konto, gdzie intuicyjnie Netflix dobiera Wam polecenia, macie swoją listę gdzie dodajecie to co Was interesuje, serwis zapamiętuje miejsce gdzie skończyłeś oglądać i wskazuje niedokończone programy. Obsługa jest bardzo prosta!

Moim zdaniem Netflix ma tylko jedną wadę. Nie można zapłacić z góry np. za rok. Ponieważ mamy go wspólnie ze znajomymi to musimy albo co miesiąc się rozliczać albo oni płacą nam np. za 6 miesięcy, a nam Netflix pobiera co miesiąc opłatę. Wygodniej by było zapłacić z góry, no ale taka wada, to nie wada 😉

Miał być krótki wstęp 🙂 A wyszło jak zawsze 🙂

Co ja oglądam na Netflix?

Filmy, seriale, koncerty, programy dokumentalne i rozrywkowe. Macie do wyboru wiele kategorii i zawsze coś znajdziecie dla siebie. Netflix ma również swoje produkcje, które są na najwyższym poziomie…a seriale…rewelacja! Na moje polecenia zapraszam tu ( klik ) za kilka dni 🙂

A Wy znacie Netflix? Oglądacie? Kochacie?